sobota, 13 stycznia 2018

AmiWigilia Odcinek 30 - Adam Mierzwa

Jubeliuszowy odcinek AmiWigilii - 30! Moim gościem jest znany amigowy bloger Adamam Mierzwa. Na jego blogu dowiecie się wielu ciekawych rzeczy na temat AmigaOS 4, ale także na temat rozbudowy sprzętu, czy ogólnie pojętej publicystyki.


Poza prowadzeniem swojego bloga, Adam odpowiada za reaktywację serwisu amiga.org.pl. Jednak to nie wszystko. Mimo przeciwności i negatywnego zdania człowych postaci naszego środowiska, Adam postawił na swoim i zaczął tworzyć magazyn AmigaNG. Pismo traktuje o wszelakiej maści Amigach Nowej Generacji. Adam jest fanem NG, szczególnie AmigaOS 4. Ma on jednak bardzo trzeźwe i rozsądne spojrzenie na świat, tak więc warto posłuchać naszej, ponad 2.5 godzinnej rozmowy!

Na koniec odcinka, do posłuchania utwór Moby, z albumu: Amiga Days (Remasters) - Volume 3 - I'll Be Here 4 U.

Linki:

4 komentarze:

  1. Świetny odcinek. Szkoda, że brak pytań od patronów, a na następne spotkanie trzeba będzie czekać pół roku.
    Czekam na odcinek z posiadaczami wypasionch Amig :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gość nie był zapowiedziany to i pytań nie było. ;-)

      BTW, ta liczba Taborów to jest liczba wstępnie zamówionych jednostek, a nie liczba zamawiających. Cześć osób "wzięła" po kilka sztuk. :-)

      Usuń
  2. Niestety, poszło spontanicznie. Ale myślę, że powoli ogarnę się i wrócimy do starej formy. :
    A Adama jeszcze pomęczymy, po tych Taborach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesłuchane.

    O raju, mądrego to aż miło posłuchać. Świetny gość z głową na karku. Jeśli ktoś miałby współtworzyć jakiekolwiek stowarzyszenie amigowe w Polsce to ten człowiek musi się tam udzielać i mieć prawo głosu.

    Wracając do biadolenia o przyszłości NG nadal uważam, że akurat my nie potrzebujemy mocniejszych komputerów, potrzebujemy platformy, która będzie dostępna przez kolejną dekadę, słowem migracja na inną architekturę jest nieunikniona dla przetrwania. Inaczej NG zdechnie razem z ostatnią płytą główną/procesorem PowerPC. Bez tego grono osób mających dostęp do NG będzie się tylko kurczyć.

    Ale po co nam nowy sprzęt skoro oprogramowanie użytkowe praktycznie się nie rozwija na obecym? Nie widzę możliwości zmotywowania jakiegokolwiek programisty do wzmożonej pracy. Taką motywację powinni odnaleźć w sobie sami programiści. Nikogo nie zmusimy.

    Otwierajmy źródła, piszmy dokumentacje. Powtarzajmy to jak mantrę przy każdej okazji. Jest to jedyny sposób na przetrwanie i drugą szansę oprogramowania, które stoi w miejscu.

    Ave babcia!
    K

    OdpowiedzUsuń